„That’s what I’m f—ing talking about!”
Złoto po powrocie: Czego historia Alisy Liu uczy nas o projektowaniu życia z radością
19 lutego 2026. Mediolan. Lodowisko przy MacArthur Park Suite rozbrzmiewało Donną Summer. Alysa Liu — 20-latka w złotej sukience — wykonała ostatni skok, powoli obróciła się na lodzie, flick kucyka i ukłon. Wiedziała, że właśnie napisała jedną z najpiękniejszych historii tych igrzysk.
Złoto olimpijskie. Pierwszy medal dla Amerykanki w indywidualnym łyżwiarstwie figurowym od 24 lat. A gdy schodziła z tafli, krzyknęła do kamery:

„That’s what I’m f—ing talking about!”
Ale żeby zrozumieć, dlaczego ta chwila jest tak wyjątkowa — trzeba cofnąć się cztery lata wcześniej.
Gdy 16-latka powiedziała: „Odchodzę”
W kwietniu 2022 roku Alysa Liu — jedna z najbardziej utalentowanych łyżwiarek swojego pokolenia, mistrzyni USA w wieku zaledwie 13 lat — ogłosiła na Instagramie, że kończy karierę. Nie z powodu kontuzji. Nie z przymusu. Po prostu: czuła się więźniem własnego sportu.
„Łyżwiarstwo pochłania całe twoje życie. Czułam się uwięziona i jedynym sposobem, żeby się wyrwać, było odejście” — mówiła później.
Przez dwa lata robiła wszystkie rzeczy, których nigdy nie miała okazji robić: poszła na studia psychologiczne na UCLA, zdobyła prawo jazdy, chodziła na karaoke, farbowała włosy, robiła piercings, pojechała z przyjaciółką w Himalaje — dosłownie trekking pod Mount Everest Base Camp. Nie miała tam zasięgu przez tygodnie.
I właśnie tam, gdzieś między kurzykiem a krowami (bo tak podobno wyglądały ich egzystencjalne rozmowy na szlaku), Alysa Liu odnalazła siebie.
Nie jako łyżwiarkę. Jako człowieka.
A potem — wróciła na lód. Tym razem dla siebie.
Radość jako strategia
Ingrid Fetell Lee w swojej przełomowej książce Joyful. The Surprising Power of Ordinary Things to Create Extraordinary Happiness stawia tezę, która pozornie jest prosta, a w praktyce — rewolucyjna: radość nie jest nagrodą za sukces. Radość jest paliwem, które prowadzi do sukcesu.
Fetell Lee specjalistka od projektowania, które miało wywoływać radość, przez lata badała, co tak naprawdę wywołuje w nas poczucie radości — i odkryła, że to nie wielkie osiągnięcia, prestiż ani liczby na koncie. To między innymi kolor, ruch, lekkość, zabawa, poczucie swobody. To rzeczy, które budzą nas do życia.
Nikt tak jak Fetell Lee nie przegryzł tematu radości i nie rozłożył go na czynniki pierwsze. Sam często korzystałem z jej odkryć, w różnych projektach brrandingowych i tych związanych z kulturą organizacji.
Historia Alisy Liu mogłaby być ilustracją tej tezy w encyklopedii.
Kiedy wróciła do łyżwiarstwa w 2024 roku, jej trener Phillip DiGuglielmo — który początkowo pytał: „Po co sobie to robisz?“ — sam przyznał, że to „Alysa 2.0”. Zupełnie inna zawodniczka. Nie dlatego, że skoczyła wyżej. Dlatego, że przestała się starać wyglądać na szczęśliwą i zaczęła po prostu być szczęśliwa.
Na olimpijskim lodzie w Mediolanie, podczas gdy inni zawodnicy rozsypywali się pod presją — Liu się uśmiechała. Gdy jej koleżanka Amber Glenn wyprzedziła ją na mistrzostwach USA, Liu nie przestała się śmiać. Gdy na olimpijskiej tafli inne łyżwiarki walczyły z tremą, ona wyglądała jak ktoś, kto właśnie skacze z radości, bo znowu może robić to, co kocha.
Wynik? 226,79 punktów. Złoto.
Co to ma wspólnego z Twoją przyszłością?
W pracy nad projektowaniem przyszłości — tego czym się zajmujemy — często spotykamy się z tym samym wzorcem: ludzie planują swoje życie od sukcesu do radości. Najpierw osiągnę X, potem będę szczęśliwy. Najpierw ta praca, ten projekt, ten awans — potem znajdę czas na pasje.
Alysa Liu pokazuje, że działa to odwrotnie.
Przez dwa lata „przerwy” nie była nieaktywna. Uczyła się psychologii, odkrywała siebie, zbierała doświadczenia. Kiedy wróciła na lód — wróciła z całą tą wiedzą o sobie. I to właśnie ta pełność człowieka pozwoliła jej być niepokonaną łyżwiarką.
Projektowanie przyszłości, które ma sens, zaczyna się od pytania nie „co chcę osiągnąć?”, ale „w jakich momentach czuję się najbardziej sobą?” i „co sprawia, że mój dzień ma smak?”. Co daje Ci życie?
Fetell Lee nazwałaby to „budowaniem estetyki radości” w swoim życiu. My nazwiemy to po prostu: projektowaniem przyszłości, która jest naprawdę Twoja.
Trzy lekcje od mistrzyni olimpijskiej
1. Przerwa to nie porażka — to research. Alysa Liu przez dwa lata zbierała informacje o sobie. Twoje okresy bez kierunku, zwątpienia, eksperymentowania — to nie zmarnowany czas. To materiał projektowy.
2. Radość nie przeszkadza w wynikach — ona jest wynikiem.Kiedy robisz coś naprawdę z siebie, bez udawania, bez maski — to widać. I to właśnie wygrywa. Na lodzie, w biznesie, w związkach.
3. Powrót jest możliwy — na nowych warunkach. Liu nie wróciła, żeby udowodnić coś światu. Wróciła, żeby pokazać, kto naprawdę jest. To jest różnica między życiem z zewnątrz do wewnątrz a od wewnątrz na zewnątrz.
Chcesz zaprojektować swoją przyszłość z radością?
Jeśli historia Alisy Liu coś w Tobie poruszyła — to dobry znak. Być może Ty też jesteś gdzieś w środku tej historii: czujesz, że żyjesz według cudzego skryptu, że straciłeś/aś kontakt z tym, co kiedyś kochałeś/aś, albo zastanawiasz się, jak wrócić do siebie po długim okresie „tylko obowiązków”.
W Projektowaniu Przyszłości pracujemy dokładnie z tym rodzajem pytań. Nie dajemy gotowych odpowiedzi — pomagamy Ci je znaleźć. Poprzez narzędzia, sesje i przestrzeń do refleksji, które pozwalają Ci — jak Alysa Liu na himalajskim szlaku — zrozumieć, kim jesteś poza rolą, którą na co dzień grasz.
Zacznij od bezpłatnej konsultacji — i sprawdź, czy to właśnie tu jest Twój następny krok.
Bo złoto nie leży na podium. Złoto jest w tym momencie, gdy robisz coś tak dobrze i tak naprawdę z siebie, że możesz krzyknąć: „That’s what I’m talking about!”
Polecana lektura: Ingrid Fetell Lee, „Joyful. The Surprising Power of Ordinary Things to Create Extraordinary Happiness” — dostępna w większości księgarni online. Lektura, która zmieni sposób, w jaki patrzysz na codzienność.
