Kilka tygodni temu zadzwoniła do mnie mama.
Nie pamiętam jej imienia — rozmawiamy pierwszy raz. Głos ma spokojny, ale słyszę w nim coś, co znam bardzo dobrze. Takie napięcie pod spodem. Jakby mówiła o czymś, o czym trudno mówić.
„Moja córka ma siedemnaście lat. Jest bardzo zdolna. Ale ostatnio… jakby zgasła. Mówi, że nic jej nie cieszy. Że nie wie po co. Że jest zmęczona.”
Milczę przez chwilę.
„Zmęczona życiem, zanim się zaczęło?” — pytam.
Długa pauza.
„Tak. Dokładnie tak.”

Właśnie ukazał się raport, który — po raz pierwszy w Polsce — mówi o tym wprost i w liczbach.
„Diagnoza Młodzieży 2026„ to ponad 400 stron badań, głosów samych młodych i rekomendacji systemowych. Przygotowała go grupa kilkunastu naukowców na zlecenie Ministerstwa Edukacji. Przebadano ponad 5000 osób. Przeanalizowano ponad 200 raportów z całego świata.
Czytam ten raport uważnie.
Nie dlatego, że lubię czytać raporty.
Dlatego, że w każdym akapicie rozpoznaję ludzi, z którymi pracuję.

Pokolenie, które dobrze nas zna. A my go — wcale.
W Polsce żyje dziś 5,73 miliona młodych ludzi w wieku 15–29 lat. To całe pokolenie Z — urodzeni między 1996 a 2012 rokiem. Pierwsze pokolenie, które nie pamięta świata bez internetu. Pierwsze, które w wieku dziesięciu, jedenastu lat trafiło w objęcia algorytmów projektowanych przez dorosłych, żeby przechwycić ich uwagę.
I teraz jest nam zaskakująco trudno je zrozumieć.
Nazywamy je roszczeniowymi. Płatkami śniegu. Uzależnionymi od ekranów. Nieodpornymi. Niezdolnymi do wysiłku.
Raport mówi coś zupełnie innego.
Mówi, że to „prawdopodobnie najbardziej dojrzała emocjonalnie generacja w historii” (str. 44). I że nasze etykiety to — cytuję bezpośrednio — „efekt stereotypów tworzonych przez starszą generację” (str. 8). A to, co bywa nazywane roszczeniowością, jest w istocie „racjonalną odmową uczestnictwa w destrukcyjnych wzorcach — kulturze przeciążenia, chronicznego wypalenia i pracy ponad siły za niskie wynagrodzenie” (str. 45).
To jest zdanie, które warto przeczytać dwa razy.
Co tak naprawdę widzę, gdy na odległość siadam naprzeciwko nastolatka
Przez kilka lat pracy z młodymi ludźmi — od dwunastolatków po trzydziestokilkulatków — obserwuję wzorzec, który raport właśnie potwierdza.
Na pierwszy rzut oka, trudno ocenić czy młody człowiek siedzący naprzeciwko mnie jest roszczeniowy.
To co widać od razu, że on jest przemęczony i przestraszony. I jednocześnie — niezwykle świadomy tego stanu.
Potrafi opisać swój stan wewnętrzny z precyzją, której wielu dorosłych nie osiąga przez całe życie. Potrafi powiedzieć: „czuję się przeciążony”, „mam lęk przed przyszłością”, „nie wiem, co daje mi życie — ale wiem, że to, co teraz robię, go nie daje”.
Raport nazywa ich „ekspertami od dobrostanu” (str. 44).
Ja bym powiedział: to są ludzie, których nikt nie nauczył, co z tą wiedzą o sobie zrobić.
I to jest właśnie moja robota.
Liczby, które mi nie dają spokoju
Są w raporcie dane, które czytam powoli.
Bo za każdą liczbą widzę twarz.
🔴 60% nastolatków żyje w chronicznym stresie
Sześciu na dziesięciu. Codziennie. Szkoła, dom, social media — każde z tych środowisk generuje napięcie, które się kumuluje (str. 12).
🔴 78% boi się porażki zawodowej — jeszcze przed wejściem na rynek pracy
Prawie czworo na pięcioro nastolatków w wieku 15–18 lat już teraz odczuwa lęk przed tym, że nie poradzi sobie zawodowo (str. 11). Jeszcze nie skończyli liceum, a już czują ten ciężar. To jest dokładnie ten lęk, z którym pracuję na co dzień w ramach projektowania przyszłości dla nastolatków.
🔴 46% ma skrajnie niską samoocenę
Niemal połowa dzieci w wieku 10–19 lat ma bardzo niski obraz siebie (str. 13). Nie „trochę niepewna”. Skrajnie niska. Połącz to z presją wyboru kierunku studiów i przyszłości — i rozumiesz, dlaczego tyle młodych jest sparaliżowanych.
🔴 38% nastolatków czuje się samotna
Mają setki followersów. Ale nie mają do kogo zadzwonić w trudnym momencie (str. 13). Co więcej — to osamotnienie nie mija samo: dotyczy aż 42% młodych dorosłych w wieku 19–29 lat.
🔴 17% dokonało samookaleczeń w ciągu ostatniego roku
Jedno na sześcioro dzieci w wieku 13–17 lat. W ostatnim roku (str. 13). Liczba prób samobójczych wśród młodzieży wzrosła w latach 2013–2024 sześciokrotnie.
Zatrzymuję się tutaj.
Bo to nie jest statystyka. To jest jeden uczeń w każdej klasie.
Głosy z raportu. Tego nie wolno zignorować.
Autorzy przeprowadzili projekt „Młodzi bez ściemy” — otwarte rozmowy grupowe z 99 młodymi ludźmi w wieku 15–20 lat. Bez ankiet. Bez odpowiedzi do wyboru. Po prostu rozmowy.
Oto, co mówią.
„Boję się o pracę. Konkurencja ogromna, wymagania rosną, pensja na start nie pokrywa często kosztów życia. (…) Denerwuje mnie ta mowa, że młodzi chcą wszystkiego od razu.”
— Filip, 19 lat (str. 10)
Filip nie jest roszczeniowy. Filip widzi rzeczywistość lepiej, niż my chcemy przyznać.
Kiedy słyszę to zdanie, myślę o tym, jak wiele razy słyszałem od rodziców: „on nie chce pracować”. Gdy tymczasem on bardzo chce — tylko nie do końca wierzy, że jest na to gotowy. I nikt mu nie pomógł tego sprawdzić.
„Rodzice są straumatyzowani. Nie umieją reagować, więc mówią: nie przesadzaj, idź do pokoju. Nie stawiają granic albo stawiają je źle. (…) Uważają, że dzieci są trudne. A to wynika z ich zaniedbań.”
— Amelia, 18 lat (str. 14)
Amelia nie oskarża rodziców.
Ona diagnozuje system. Ona rozumie, że jej rodzice też nie dostali narzędzi. Że nikt ich nie nauczył rozmawiać o emocjach. Raport to potwierdza: część rodzin „nie dysponuje wystarczającymi kompetencjami emocjonalnymi do wspierania dzieci w radzeniu sobie z napięciem” (str. 12).
To jest zdanie, które warto przeczytać nie z oskarżeniem. Ale ze współczuciem.
„To normalne, że obawiamy się dorosłości. I wiemy, że nie możemy liczyć na państwo. Starsze osoby się wspiera, nas zostawiono samym sobie. Mamy sobie po prostu jakoś poradzić.”
— Kaja, 18 lat (str. 18)
Kaja mówi coś, co raport potwierdza liczbami: 43% młodych dorosłych potrzebuje profesjonalnej pomocy psychologicznej. Dostaje ją tylko 22% (str. 13).
Reszta — radzi sobie sama. Albo wcale.
„Ta presja mnie przytłacza, wszędzie, w domu i w szkole. Czuję się codziennie przeciążona, wypalona. Zmęczona życiem, zanim się jeszcze zaczęło.”
— Maja, 18 lat (str. 26)
To zdanie, od którego zacząłem ten tekst, pochodzi właśnie stąd.
I z jego powodu piszę to, co piszę.
Cztery siły, które zmieniły dzieciństwo
Raport wskazuje cztery wielkie procesy, które przebudowują wczesną dorosłość. Autorzy piszą wprost, że mają one charakter ambiwalentny — „niosą zarówno nowe możliwości, jak i narastające ryzyka” (str. 9). Każdy z nich znam z pracy. Każdy widzę w rozmowach.
Pierwszy. Indywidualizacja bez kotwicy. Młodzi są bardziej skupieni na sobie, na swoich potrzebach, na autentyczności — i to jest cenne. Problem polega na tym, że ta koncentracja na „ja” odbywa się — jak precyzuje raport — „przy osłabieniu więzi, wsparcia i przewidywalności biografii” (str. 9). Innymi słowy: wiem, czego chcę. Ale nie mam ani mapy, ani kompasu, ani osoby, która szłaby obok.
Drugi. Cyfrowe dorastanie bez ochrony. Ponad 80% dzieci zakłada konta w mediach społecznościowych przed trzynastym rokiem życia (str. 15). Średni czas online — prawie pięć godzin dziennie. Pierwszy kontakt z pornografią: średnio wiek jedenastu lat. Trzy czwarte młodych dorosłych ocenia, że szkoła nie przygotowała ich do rozpoznawania dezinformacji (str. 15). To nie jest problem technologiczny. To problem wychowawczy.
Trzeci. Permanentny kryzys i napięcie psychiczne. Pandemia, wojna, polaryzacja, zmiany klimatyczne — to wszystko jest tłem, na którym nastolatek odrabia lekcje i myśli o wyborze szkoły. Sama szkoła jest źródłem codziennego stresu dla 70% uczniów (str. 15). Raport nazywa ją „węzłem napięć” w relacjach uczniowie–rodzice–nauczyciele. Rozumiem dlaczego.
Czwarty. Chaos informacyjny. 44% nastolatków ma trudności z odróżnieniem prawdy od fałszu w sieci (str. 16). W tym chaosie buduje się tożsamość i wyobraźnia o przyszłości. Bez krytycznego myślenia to prosta droga do manipulacji.
Gdy patrzę na te cztery siły razem, rozumiem jedno: to nie jest problem leniwego pokolenia. To jest problem systemu, który nie nadążył za rzeczywistością.
Prognoza: Co przyjdzie po Zetce
Dzieci urodzone po 2013 roku — pokolenie Alfa — wchodzą teraz w wiek nastoletni.
Raport przewiduje, że będą jeszcze bardziej zanurzone w cyfrze, jeszcze bardziej samotne, jeszcze bardziej spolaryzowane (str. 42–43). Autorzy piszą wprost, że Alfa „wejdzie w dorosłe życie z jeszcze większym opóźnieniem niż generacja Zet” (str. 43). Wskazują też na ryzyko „cyfrowego autyzmu i opóźnień społecznych” (str. 42) u dzieci, które relacje budują niemal wyłącznie przez ekran.
I mam jedno pytanie do każdego rodzica, który to czyta.
Twoje dziecko będzie miało dwadzieścia lat w okolicach 2030–2033 roku. Rynek pracy, w którym będzie szukało miejsca, będzie rynkiem z AI, z automatyzacją, z zawodami, których dziś jeszcze nie ma. Jakie narzędzia mu dajesz, żeby sobie z tym poradziło?
Nie mam na myśli korepetycji z matematyki.
Mam na myśli wiedzę o tym, co daje mu życie. Co go napędza. Jaki jest jego wzorzec motywacji. Jakie są jego trzy ścieżki na przyszłość.
Ćwiczenie dla rodziców
Zanim przejdę do konkretnych wskazówek, proponuję małe zatrzymanie.
Przypomnij sobie ostatnią poważną rozmowę z Twoim dzieckiem o jego przyszłości.
O czym była? O ocenach? O maturze? O tym, na jakie studia się dostanie?
A teraz przypomnij sobie: kiedy ostatnio zapytałeś go o to, co go kręci? Nie o to, co chce „robić w życiu” — to pytanie blokuje, bo zakłada, że powinien już wiedzieć. Ale co go pobudza. Co robi z własnej woli, bez przypominania. Co sprawia, że czas płynie mu inaczej.
To jest punkt startowy.
Raport potwierdza to, co wiem z praktyki: 74% młodych dorosłych optymistycznie patrzy na swoją przyszłość (str. 8). Optymizm jest w nich. Tylko potrzebuje kierunku.

Dla rodziców: 7 rzeczy, które możesz zrobić już dziś
✅ 1. Zmień pytanie
Przestań pytać „co będziesz robić w życiu?”. Zacznij pytać „co Ci daje życie?”. To fundamentalna różnica. Pytanie o zawód wywołuje lęk — szczególnie u tych 78% nastolatków, którzy już teraz boją się porażki zawodowej (str. 11). Pytanie o to, co sprawia radość — otwiera rozmowę. Nastolatek, który wie, co go napędza, znacznie łatwiej znajdzie swoją ścieżkę.
✅ 2. Odróżnij wsparcie od kontroli
Raport ostrzega wprost: „nadopiekuńcze i przekontrolowane rodzicielstwo” to jeden z ośmiu trendów destabilizujących ścieżkę życiową młodych (str. 11). Chronienie dziecka przed każdą trudnością nie buduje odporności — niszczy jej fundament. Twoje dziecko musi mieć prawo do potknięcia się i wstania.
✅ 3. Słuchaj, zanim zaczniesz rozwiązywać
Pamiętasz cytat Amelii? „Mówią: nie przesadzaj, idź do pokoju” (str. 14). To jest dokładnie to, czego nie robić. Jeśli dziecko mówi, że jest zmęczone lub smutne — zapytaj: „opowiedz mi więcej”. I nic nie mów przez chwilę. Tylko słuchaj. Bez oceniania, bez porównywania, bez natychmiastowych rozwiązań.
✅ 4. Wejdź w jego cyfrowy świat — nie żeby kontrolować, ale żeby rozumieć
Pytaj nie „co tam siedzisz w tym telefonie?”, ale „pokaż mi, co Cię ostatnio śmieszy, co Cię wkurza, co Cię wciąga”. Raport pokazuje, że młodzi są świadomi ryzyk cyfrowych — potrzebują nie zakazu, ale rozmowy z dorosłym, który naprawdę rozumie ten świat (str. 45).
✅ 5. Nie bój się profesjonalnego wsparcia
43% młodych dorosłych potrzebuje profesjonalnej pomocy psychologicznej. Dostaje ją tylko 22% (str. 13). Wizyta u psychologa to nie wstyd — to inwestycja. Traktuj to jak wizytę u dentysty: prewencja jest zawsze tańsza niż leczenie.
✅ 6. Pokaż, że stabilność nie bierze się z przypadku
Pokolenie Z ponad wszystko ceni stabilność i przewidywalność (str. 36). Lęk przed przyszłością wynika często z braku planu — nie z braku możliwości. Konkretna ścieżka, nawet wstępna, redukuje stres. Nie chodzi o to, żeby dziecko wiedziało wszystko. Chodzi o to, żeby miało kierunek i narzędzia.
✅ 7. Zainwestuj w doradztwo zawodowe dla nastolatka wcześniej, niż myślisz
78% nastolatków boi się rynku pracy (str. 11) — a większość z nich nie ma z kim porozmawiać o tym konkretnie i bez oceniania. To jest dokładnie ta luka, którą wypełnia dobry coach kariery dla młodzieży. Im wcześniej nastolatek odkryje swój wzorzec motywacji, tym łatwiej przechodzi przez wybory, które go czekają.
Dla nastolatków: jeśli to Ty czytasz ten tekst
Powiem Ci to wprost, bo raport to potwierdza.
Twoje obawy są uzasadnione. Świat naprawdę jest trudniejszy i bardziej niepewny niż był dla Twoich rodziców w Twoim wieku. Masz prawo się bać. To nie jest słabość — to trzeźwa ocena rzeczywistości.
Ale oto, co też jest prawdą.
74% Twoich rówieśników optymistycznie patrzy na swoją przyszłość (str. 8) — nie dlatego, że ignorują problemy, ale dlatego, że mają poczucie kierunku. 63% nastolatków w Twoim wieku ma poczucie silnej sprawczości (str. 13). Ty też je masz. Może tylko nikt Ci jeszcze nie pokazał, jak je wykorzystać.
I jeszcze jedno. Wrażliwość, którą w sobie czujesz — tę, za którą inni nazywają Cię „płatkiem śniegu” — raport nazywa wprost „supermocą i elementem strategii odporności” (str. 45). Ja mówię to samo od lat, tylko innymi słowami. Problem nie polega na tym, że jesteś za wrażliwy. Problem polega na tym, że nikt Ci nie pokazał, co z tą wrażliwością zrobić i jak ją przekuć w kierunek.
Kilka konkretnych kroków, od których możesz zacząć już dziś:
- Zanotuj 10 rzeczy, które robisz z własnej woli i naprawdę lubisz. Nie „bo trzeba”. Naprawdę lubisz. To są Twoje dane. To jest punkt startowy.
- Porozmawiaj z kimś, komu ufasz — nie o wyborze studiów, ale o tym, co Cię kręci i co Cię boli.
- Ogranicz scroll bez celu. 71% Twoich rówieśników przyznaje wprost, że jest uzależnionych od telefonów (str. 8). Ty decydujesz, kiedy dajesz algorytmom swoją uwagę — nie odwrotnie.
- Nie porównuj swojej ścieżki z innymi. Pokolenie Z to „najbardziej zróżnicowana generacja w historii” (str. 38). Nie ma jednej prawidłowej drogi. Jest Twoja.
- Poproś o pomoc, jeśli jej potrzebujesz. To odwaga, nie słabość.
Na końcu jest zawsze to samo pytanie
W pracy z nastolatkami — w programie Projektowanie Przyszłości™ — wracam do jednego pytania, które zadaję zawsze. Na początku, w środku i na końcu procesu.
Co daje Ci życie?
Nie: co chcesz robić. Nie: jakie studia wybrać. Nie: jak zarabiać.
Co sprawia, że czujesz się żywy. Co sprawia, że czas płynie inaczej. Co robisz, gdy nikt Cię nie obserwuje i nikt niczego nie wymaga.
Maja, Filip, Amelia i Kaja z raportu — to są nastolatki, z którymi pracuję. Dosłownie. I każde z nich, zanim odkryło kierunek, było dokładnie w tym samym miejscu: wiedziało, że coś jest nie tak, ale nie wiedziało, co z tym zrobić.
Raport mówi, że Pokolenie Z ponad wszystko szuka stabilności i bezpieczeństwa (str. 36). I ma rację. Ale widzę w swojej pracy coś, co raport tylko sugeruje: oni szukają stabilności, bo nie wiedzą jeszcze, że stabilność może wynikać z sensu. Że gdy wiesz, co Cię napędza — życie staje się bardziej przewidywalne, nie mniej.
I że lęk przed przyszłością maleje nie wtedy, gdy przyszłość staje się prostsza.
Maleje wtedy, gdy zaczynasz działać, bo wiesz dokąd zmierzasz.
Diagnoza jest.
Czas na plan.
Jeśli chcesz porozmawiać — o swoim dziecku, o sobie, o tym, co dalej — pierwsza konsultacja jest bezpłatna i trwa 20 minut.
Dane i cytaty: „Diagnoza Młodzieży 2026″, red. Paweł Rabiej, Polskie Towarzystwo Polityki Społecznej, Warszawa 2026. Cytaty Filipa, Amelii, Kai i Mai pochodzą z projektu „Młodzi bez ściemy” — jakościowych rozmów grupowych z 99 młodymi ludźmi w wieku 15–20 lat. Raport dostępny bezpłatnie: ko.poznan.pl
